oświecenie

Blogowe zapiski – oświecenie

Oświecenie, a świadomość

Osoba, która nazywa się oświeconą, nie mówi ludziom, jak mają żyć. Nie krytykuje za życie, które wybrali, nie atakuje ludzi za inne wybory, nawet jeśli w jej postrzeganiu ten wybór jest dysfunkcyjny, zły.

Nie prowadzi krucjaty, prywatnych wojen, po to, by udowadniać, że jej wybrana droga jest jedyną drogą do oświecenia. Nie staje w pozycji tak bardzo znanej z historii, Krzyżowców, którzy w imię Boga mordowali ludzi, Hitlera, nie zabiera ziemi rdzennym Amerykanom, w imię ich wolności. Jest bardzo cienka granica między wyrażaniem swojej opinii, narzucaniem jej, przekraczaniem tym samym granic. Jest różnica między inspirowaniem, motywowaniem do zmian, a uważaniem się za Boga i stawaniem w jego pozycji.

Osoba świadoma w odróżnieniu od tej, która nazywa się oświeconą, zdaje sobie sprawę z ułomności, z nieświadomego umysłu, który czasami podejmuje za nas decyzje, na podstawie tego, czego doświadczyliśmy, dlatego pozostaje w szacunku do każdego wyboru, o ile nie przekracza on jej własnych granic. Nawet jeśli powstaje złość z powodu innych wyborów, rozumie, że to jej złość, która ma przyczynę w niej samej.

Potrafi odróżnić złość powstająca w wyniku przekraczania granic, od złości, która jest wynikiem poczucia zaatakowania Ego i konieczności obrony swojej tożsamości, poczucia wartości, poczucia się ze sobą lepiej. Osoba świadoma w odróżnieniu od osoby, która nazywa się oświeconą, pozostaje w szacunku do swojej niewiedzy i do nieograniczonej możliwości jej zdobycia oraz do szacunku do posiadanej już mądrości. Wiedza jest zasobem, a nie bronią. Nie ma potrzeby atakowania, zbawienia, narzucania, wyśmiewania, ratowania, moralizowania. Jedyną potrzebę jaką ma, to być blisko siebie blisko ludzi i świata. Dzielenie się tym, co już posiada z troską, uwagą, współczuciem, życzliwością, miłością do siebie i ludzi.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *