Jak być dobry coachem?
Dobry coach — jakie cechy powinien mieć coach transformacyjny?
Dobry coach nie jest osobą, która ma odpowiedź na każde pytanie. Nie jest również kimś, kto zawsze wie, co klient powinien zrobić, jaką decyzję podjąć albo w którą stronę zmienić swoje życie. Coaching nie polega na prowadzeniu drugiego człowieka według własnej mapy.
Im głębiej pracujemy jednak z człowiekiem, tym mniej wystarczające stają się same techniki coachingowe.
Można znać dziesiątki pytań, modeli i narzędzi, a jednocześnie nie zauważać własnych interpretacji. Można bardzo dobrze prowadzić strukturę sesji, a nie rozpoznawać momentu, w którym własne emocje, doświadczenia czy przekonania zaczynają wpływać na sposób prowadzenia klienta. Można słuchać słów, a nie dostrzegać procesu, który rozgrywa się pod nimi.
Dlatego dobry coach potrzebuje czegoś więcej niż warsztatu.
Potrzebuje samoświadomości, metapoznania, mentalizacji, dojrzałości emocjonalnej, zdolności do autorefleksji, świadomości własnych granic oraz rozumienia procesów psychologicznych, które mogą pojawiać się podczas pracy z drugim człowiekiem.
W coachingu transformacyjnym znaczenie tych kompetencji jeszcze wzrasta. Kiedy praca dotyczy nie tylko konkretnego celu, lecz także przekonań, sposobu postrzegania siebie, tożsamości, powtarzających się schematów, emocji czy wewnętrznych konfliktów, coach musi potrafić nie tylko prowadzić proces, ale również świadomie obserwować samego siebie w tym procesie.
Kim właściwie jest dobry coach?
Najprościej można powiedzieć, że dobry coach pomaga klientowi lepiej zobaczyć siebie, swoje możliwości, ograniczenia, wybory oraz mechanizmy wpływające na jego sposób działania.
Nie oznacza to jednak stawiania diagnoz ani wyjaśniania klientowi, kim jest.
Dobry coach tworzy warunki, w których człowiek może zacząć widzieć więcej.
Czasami będzie to dostrzeżenie przekonania, które do tej pory pozostawało poza świadomością. Innym razem zauważenie powtarzającej się reakcji. Jeszcze innym odkrycie, że problem, który początkowo wydawał się dotyczyć braku motywacji, ma związek z lękiem przed oceną, potrzebą kontroli albo obrazem siebie.
Dobry coach nie powinien jednak przywiązywać klienta do swojej interpretacji.
Jedną z najważniejszych kompetencji coacha jest zdolność pozostawania ciekawym.
Zamiast myśleć: „Już wiem, o co tutaj chodzi”, może zadać sobie pytanie: „Co jeszcze może się tutaj dziać?”.
Ta różnica wydaje się niewielka, ale w rzeczywistości decyduje o jakości całego procesu.
Dobry coach potrzebuje samoświadomości
Samoświadomość jest jedną z podstawowych kompetencji w pracy z człowiekiem.
Coach nie wchodzi do relacji coachingowej jako neutralne narzędzie. Przychodzi do niej ze swoją historią, doświadczeniami, przekonaniami, potrzebami, wrażliwością, sposobem reagowania, temperamentem i własnymi obszarami trudności.
Jeżeli tego nie widzi, może nieświadomie wnosić własny świat do procesu klienta.
Klient mówi o konflikcie z partnerem, a coach, który ma za sobą trudne doświadczenia relacyjne, zaczyna szybciej dostrzegać zagrożenia.
Klient zastanawia się nad odejściem z pracy, a coach silnie ceniący niezależność zaczyna wzmacniać narrację o odwadze i wolności.
Klient chce pozostać w sytuacji, której coach sam nigdy by nie wybrał. Pojawia się subtelna pokusa przekonania klienta, że powinien zobaczyć swoje życie inaczej.
Dobry coach potrafi zauważyć ten moment.
Nie oznacza to braku emocji czy osobistych reakcji. Chodzi o świadomość, że pojawiają się one po stronie coacha i nie muszą mówić niczego o potrzebach klienta.
Samoświadomość chroni coaching przed zamianą procesu klienta w realizację przekonań osoby prowadzącej.
Metapoznanie, czyli dobry coach powinien umieć obserwować własne myślenie
Jedną z najważniejszych cech dobrego coacha jest metapoznanie.
Metapoznanie można najprościej rozumieć jako zdolność obserwowania własnych procesów poznawczych. Człowiek nie tylko myśli, ale potrafi również zauważać, w jaki sposób myśli.
Dla coacha ma to ogromne znaczenie.
Podczas rozmowy bardzo szybko tworzymy interpretacje. Umysł łączy fakty, szuka przyczyn, rozpoznaje wzorce i przewiduje możliwe konsekwencje. To naturalny mechanizm poznawczy.
Problem pojawia się wtedy, kiedy interpretacja zaczyna być traktowana jak fakt.
Dobry coach potrafi rozpoznać różnicę pomiędzy:
„Klient boi się sukcesu”
a
„Pojawiła mi się hipoteza, że w tej sytuacji może być obecny lęk związany z sukcesem”.
W pierwszym przypadku coach już coś wie”.
W drugim pozostaje otwarty.
Metapoznanie pozwala obserwować również własne schematy myślenia. Coach może zauważyć, że szczególnie szybko reaguje na bezradność, potrzebę akceptacji, perfekcjonizm, konflikt czy zależność. Może przyglądać się temu, dlaczego pewne zachowania klientów budzą w nim większą potrzebę działania, ratowania, przekonywania albo konfrontowania.
Im głębszy coaching, tym większe znaczenie ma taka zdolność.
Mentalizacja, czyli próba rozumienia świata wewnętrznego człowieka
Dobry coach powinien posiadać również rozwiniętą zdolność mentalizacji.
Mentalizacja oznacza umiejętność dostrzegania zachowania człowieka w kontekście jego możliwych stanów wewnętrznych, emocji, potrzeb, intencji, przekonań i sposobu przeżywania sytuacji.
Człowiek spóźniający się z realizacją swoich planów nie musi być leniwy.
Osoba, która odkłada ważne zadanie, nie musi mieć problemu z dyscypliną.
Klient, który przez kolejną sesję nie wykonuje ustalonego działania, nie musi być oporujący” w prostym znaczeniu tego słowa.
Pod zachowaniem może znajdować się lęk przed oceną, obawa przed konsekwencjami zmiany, konflikt wartości, perfekcjonizm, przeciążenie albo potrzeba ochrony dotychczasowej tożsamości.
Mentalizacja sprawia, że coach nie zatrzymuje się na powierzchni zachowania.
Jednocześnie mentalizacja wymaga pokory. Coach próbuje rozumieć, ale nie zakłada, że wie.
Może zapytać:
„Co dzieje się w Tobie, kiedy myślisz o zrobieniu tego kroku?”
zamiast stwierdzać:
„Sabotujesz siebie, ponieważ boisz się sukcesu”.
Pierwsza forma otwiera przestrzeń do poznania doświadczenia klienta. Druga może zamknąć go w interpretacji coacha.

Dobry coach potrafi regulować własne emocje
Praca z człowiekiem oznacza kontakt z emocjami.
Czasami klient płacze. Czasami jest zły. Czasami milczy. Czasami przez kilka minut nie potrafi odpowiedzieć na pytanie. Bywa sfrustrowany, chaotyczny, ambiwalentny albo wycofany.
Coach również reaguje.
Może poczuć napięcie, bezradność, zniecierpliwienie, potrzebę pocieszenia klienta albo pragnienie szybkiego znalezienia rozwiązania.
Dlatego dobry coach potrzebuje zdolności samoregulacji.
Nie każdą ciszę trzeba natychmiast wypełnić pytaniem.
Nie każdą emocję trzeba szybko uspokoić.
Nie każdy brak odpowiedzi wymaga kolejnego narzędzia.
Czasami najważniejszą kompetencją coacha jest umiejętność pozostania przy człowieku bez konieczności natychmiastowego naprawiania” sytuacji.
Coach, który nie potrafi tolerować napięcia, może nieświadomie skracać proces klienta. Zada kolejne pytanie, zmieni temat albo zacznie szukać rozwiązania przede wszystkim po to, żeby samemu poczuć ulgę.
Dobry coach słucha nie tylko odpowiedzi
Słuchanie jest często wymieniane jako podstawowa kompetencja coachingowa, ale głębokie słuchanie nie polega wyłącznie na zapamiętywaniu słów klienta.
Dobry coach zauważa również sposób, w jaki klient mówi o sobie.
Słyszy język powinności.
Dostrzega generalizacje.
Zauważa momenty, w których człowiek mówi o własnym doświadczeniu językiem innych ludzi.
Może usłyszeć różnicę pomiędzy chcę”, muszę”, powinnam”, nie mogę” i nie wypada”.
Obserwuje sprzeczności, ale nie musi ich natychmiast konfrontować. Czasami warto pozwolić im przez chwilę istnieć i dopiero później zapytać, co oznaczają.
W coachingu transformacyjnym słuchanie obejmuje również proces.
Coach zwraca uwagę na to, co dzieje się w momencie poruszania określonego tematu. Czy pojawia się napięcie? Czy klient zmienia sposób mówienia? Czy zaczyna żartować? Czy nagle przechodzi do analizowania? Czy traci kontakt z emocją?
Nie chodzi o interpretowanie każdego gestu.
Chodzi o ciekawość wobec tego, co może być ważne.
Dobry coach nie zakochuje się we własnych hipotezach
Jednym z największych zagrożeń w pracy z człowiekiem jest pewność.
Im większą wiedzę zdobywamy, tym łatwiej rozpoznawać schematy, mechanizmy i procesy. Wiedza jest potrzebna, szczególnie w coachingu transformacyjnym. Problem zaczyna się wtedy, kiedy człowiek przestaje widzieć klienta, a zaczyna widzieć teorię.
To schemat porzucenia.”
To wewnętrzne dziecko.”
To lęk przed sukcesem.”
To auto-sabotaż.”
To brak poczucia własnej wartości.”
Takie hipotezy mogą czasami być pomocne, ale nigdy nie powinny zastępować poznawania konkretnego człowieka.
Dobry coach traktuje modele jako mapy, nie jako opis osoby.
Mapa może pomagać orientować się w terenie. Nie jest jednak terenem.
Wiedza psychologiczna może pomagać coachowi, ale nie służy do diagnozowania
W coachingu często pojawia się dyskusja o tym, ile psychologii powinien znać coach.
Moim zdaniem im głębszy rodzaj pracy z człowiekiem, tym ważniejsza staje się wiedza psychologiczna.
Nie po to, żeby coach zamieniał się w psychoterapeutę.
Nie po to, żeby diagnozował.
Wiedza pomaga rozumieć złożoność ludzkiego funkcjonowania.
Jeżeli pracujemy z tożsamością, warto wiedzieć, czym jest tożsamość.
Jeżeli pojawiają się schematy, dobrze rozumieć mechanizmy ich powstawania i podtrzymywania.
Jeżeli mówimy o emocjach, warto znać ich funkcje.
Jeżeli pracujemy z przekonaniami, trzeba rozumieć, że nie są one jedynie zdaniami zapisanymi w głowie, które wystarczy zastąpić bardziej pozytywnymi”.
Dobry coach korzysta z wiedzy, żeby lepiej rozumieć człowieka, a nie żeby przypisywać mu kolejne etykiety.
Cechą dobrego coacha jest świadomość granic kompetencji
Im więcej coach wie, tym bardziej powinien zdawać sobie sprawę z granic własnej roli.
Nie każda trudność jest tematem do coachingu.
Nie każdy klient w każdym momencie życia potrzebuje coacha.
Czasami właściwą formą pomocy będzie psychoterapia, konsultacja psychiatryczna, interwencja kryzysowa albo wsparcie innego specjalisty.
Rozpoznanie własnych granic nie świadczy o braku kompetencji.
Jest jedną z ich oznak.
Coach, który za wszelką cenę chce pracować z każdym problemem, może bardziej chronić własny wizerunek niż dobro klienta.
Dobry coach potrafi powiedzieć: „Ten obszar wykracza poza moje kompetencje”.
Dobry coach nie prowadzi klienta do własnej wizji dobrego życia
Każdy z nas ma własny system wartości.
Dla jednej osoby ważna będzie niezależność. Dla innej rodzina. Dla kolejnej bezpieczeństwo, rozwój, stabilizacja, twórczość, duchowość albo osiągnięcia.
Coach również posiada własne wartości.
Nie powinien jednak zakładać, że klient musi wybierać podobnie.
Ktoś może nie chcieć rozwijać firmy.
Może nie marzyć o wielkiej karierze.
Może zdecydować się pozostać w relacji, z której coach sam by odszedł.
Może również zakończyć relację, którą ktoś inny próbowałby ratować.
Dobry coach pomaga człowiekowi rozpoznawać własne potrzeby, wartości, koszty decyzji i konsekwencje wyborów.
Nie projektuje na klienta własnego pomysłu na szczęście.
Dobry coach potrzebuje dojrzałej empatii
Empatia w coachingu nie oznacza zgadzania się ze wszystkim, co mówi klient.
Nie oznacza również ciągłego uspokajania, pocieszania i wzmacniania.
Czasami empatyczne będzie zatrzymanie człowieka przy czymś niewygodnym.
Czasami potrzebne będzie pytanie, które uruchomi dyskomfort.
Innym razem zauważenie niespójności pomiędzy deklaracją a zachowaniem.
Empatia bez refleksji może prowadzić do nadmiernego chronienia klienta przed wszystkim, co trudne.
Konfrontacja bez empatii może natomiast stać się przemocą ukrytą pod hasłem „rozwoju”.
Dobry coach potrafi utrzymać te dwa wymiary jednocześnie.
Może być życzliwy i wymagający.
Może rozumieć, dlaczego klient utknął, a jednocześnie nie wzmacniać bezradności.
Może dostrzegać funkcję mechanizmu ochronnego i jednocześnie pomagać zobaczyć jego koszt.
Coach powinien umieć pracować z własną potrzebą bycia skutecznym
To jeden z mniej oczywistych tematów.
Coach chce pomagać. Chce widzieć zmianę. Chce czuć, że sesja była wartościowa.
Sama potrzeba skuteczności nie jest problemem.
Problem pojawia się wtedy, kiedy coach zaczyna potrzebować zmiany klienta bardziej niż sam klient.
Wtedy łatwo przyspieszać proces.
Łatwo zadawać coraz mocniejsze pytania.
Łatwo próbować doprowadzić człowieka do „przełomu”.
Łatwo również uznać brak spektakularnego odkrycia za nieudaną sesję.
Tymczasem proces zmiany nie zawsze wygląda efektownie.
Czasami najważniejszym efektem sesji jest jedno zdanie, do którego klient wraca dopiero kilka dni później.
Czasami człowiek potrzebuje czasu pomiędzy zobaczeniem czegoś a gotowością do działania.
Dobry coach nie potrzebuje spektakularności, żeby czuć się kompetentnym.
Dobry coach transformacyjny pracuje głębiej, ale nie bardziej inwazyjnie
Coaching transformacyjny nie powinien oznaczać wchodzenia głębiej” za wszelką cenę.
Głębia nie polega na tym, że podczas każdej sesji musimy znaleźć traumę, dzieciństwo albo najbardziej bolesne doświadczenie klienta.
Głębia oznacza raczej gotowość do zobaczenia mechanizmu znajdującego się pod powierzchnią problemu, jeżeli rzeczywiście jest on istotny dla procesu.
Klient może przyjść z problemem odkładania publikowania swoich treści.
Na poziomie działania można stworzyć harmonogram.
Na głębszym poziomie może pojawić się lęk przed oceną.
Jeszcze głębiej może znajdować się przekonanie: „Jeżeli pokażę siebie i zostanę skrytykowana, będzie to oznaczało, że jestem niewystarczająca”.
W pewnym momencie temat przestaje dotyczyć publikowania.
Dotyczy obrazu siebie.
Dobry coach transformacyjny potrafi zauważyć możliwość takiego procesu, ale nie narzuca go klientowi.
Dobry coach transformacyjny rozumie mechanizmy ochronne
Człowiek nie zawsze unika zmiany dlatego, że jej nie chce.
Czasami jakaś część jego sposobu funkcjonowania ma charakter ochronny.
Perfekcjonizm może zmniejszać ryzyko krytyki.
Kontrola może ograniczać poczucie niepewności.
Odkładanie może chronić przed możliwością porażki.
Nadmierne analizowanie może oddalać od emocji.
Dostosowywanie się może chronić przed odrzuceniem.
Jeżeli potraktujemy takie zachowania wyłącznie jako przeszkodę, zaczniemy z nimi walczyć.
Coach transformacyjny może zapytać inaczej:
„Przed czym to Cię chroni?”
Takie pytanie często zmienia perspektywę.
Człowiek przestaje patrzeć na siebie jak na własnego sabotażystę. Zaczyna rozumieć, że pewne strategie mogły kiedyś pełnić ważną funkcję, nawet jeżeli dzisiaj ograniczają jego możliwości.
Zmiana nie musi wtedy polegać na walce ze sobą.
Może polegać na zrozumieniu siebie i stopniowym budowaniu innych sposobów reagowania.
Dobry coach transformacyjny potrafi pracować z tożsamością
Nie każda zmiana dotyczy zachowania.
Czasami człowiek doskonale wie, co powinien zrobić, ale nie potrafi tego zrobić, ponieważ nowa decyzja jest niezgodna z jego dotychczasowym obrazem siebie.
Osoba może chcieć stawiać granice, ale przez całe życie uważała siebie za tę, która nikogo nie zawodzi”.
Może chcieć odpoczywać, ale jej poczucie wartości zostało silnie związane z produktywnością.
Może pragnąć pokazywać swoją pracę publicznie, a jednocześnie posiadać obraz siebie jako osoby, która nie powinna wychodzić przed szereg”.
Na tym poziomie proste pytanie: „Jaki będzie Twój pierwszy krok?” może być niewystarczające.
Najpierw trzeba zobaczyć konflikt.
Dobry coach transformacyjny rozumie, że zmiana zachowania może czasem wymagać zmiany sposobu, w jaki człowiek rozumie samego siebie.
Ważna jest zdolność utrzymywania niepewności
Praca z człowiekiem nie daje zawsze jasnych odpowiedzi.
Czasami podczas sesji pojawiają się dwie sprzeczne potrzeby.
Klient chce zmiany i jednocześnie się jej boi.
Chce bliskości i potrzebuje dystansu.
Chce bezpieczeństwa, ale jednocześnie cierpi w sytuacji, która jest przewidywalna.
Dobry coach nie musi natychmiast rozstrzygać tej sprzeczności.
Potrafi przez chwilę pozostać z klientem w ambiwalencji.
Dojrzałość w pracy z człowiekiem często polega właśnie na tolerowaniu złożoności.
Dobry coach korzysta z autorefleksji i superwizji
Rozwój coacha nie kończy się wraz z otrzymaniem certyfikatu.
Właściwie dopiero wtedy zaczyna się praktyczna nauka zawodu.
Każdy kolejny klient pokazuje nowe obszary.
Niektóre sesje zostawiają pytania.
Inne uruchamiają silne emocje.
Jeszcze inne sprawiają, że coach zaczyna zastanawiać się, czy rzeczywiście prowadził klienta, czy może przez chwilę prowadził własną interpretację.
Dlatego autorefleksja, mentoring i superwizja są tak ważne.
Nie służą wyłącznie poprawianiu techniki.
Pomagają zobaczyć coachowi samego siebie w relacji z klientem.
Czego dobry coach nie powinien robić?
Można posiadać dużą wiedzę i nadal nie być dobrym coachem.
Problem zaczyna się wtedy, kiedy coach zaczyna bardziej potrzebować własnej racji niż ciekawości klienta. Kiedy diagnozuje zamiast pytać. Kiedy przekonuje zamiast eksplorować. Kiedy interpretuje każdą emocję według jednej teorii. Kiedy buduje zależność klienta od siebie. Kiedy przekracza granice kompetencji. Kiedy uważa, że jego doświadczenie życiowe daje mu możliwość decydowania, co będzie właściwe dla drugiej osoby.
Niepokojącym sygnałem może być również coach, który obiecuje zmianę każdemu albo przedstawia coaching jako rozwiązanie każdego problemu.
Człowiek jest zbyt złożony, żeby jedna metoda odpowiadała na wszystko.
Jak wybrać dobrego coacha?
Osoba szukająca coacha często sprawdza przede wszystkim szkolenia, certyfikaty i doświadczenie. To ważne informacje, ale nie wyczerpują tematu.
Warto zwrócić uwagę również na sposób, w jaki coach mówi o człowieku.
Czy pozostawia przestrzeń na różne możliwości?
Czy często używa kategorycznych interpretacji?
Czy potrafi powiedzieć, że czegoś nie wie?
Czy wyjaśnia granice coachingu?
Czy klient może mieć inne zdanie niż coach?
Czy pytania służą poznaniu klienta, czy raczej doprowadzeniu go do określonego wniosku?
Dobry coach nie powinien sprawiać wrażenia człowieka, który rozszyfrował ludzi.
Powinien raczej posiadać wystarczającą wiedzę, żeby rozumieć ich złożoność.
Dobry coach transformacyjny potrzebuje zarówno wiedzy, jak i pokory
W coachingu transformacyjnym pracujemy często z obszarami znacznie głębszymi niż realizacja zadania czy plan działania.
Pojawiają się schematy, tożsamość, emocje, wewnętrzne konflikty, obraz siebie, opór, potrzeby, strategie ochronne i sposób interpretowania własnych doświadczeń.
Dlatego dobry coach transformacyjny powinien rozwijać kompetencje psychologiczne, ale jednocześnie szczególnie uważać na pokusę nadmiernego interpretowania.
Im więcej wiemy o człowieku, tym więcej możliwych wyjaśnień jego zachowania potrafimy zobaczyć.
Nie oznacza to, że wiemy, które z nich jest właściwe dla konkretnej osoby.
Wiedza powinna poszerzać ciekawość, a nie ją zamykać.
Najważniejszym narzędziem coacha pozostaje sam coach
Możemy nauczyć się pytań coachingowych.
Możemy poznać modele pracy z przekonaniami, wartościami, emocjami czy tożsamością.
Możemy posiadać rozbudowany zestaw ćwiczeń.
Jednak sposób, w jaki korzystamy z tych narzędzi, zawsze przechodzi przez nas.
Przez naszą samoświadomość.
Przez zdolność mentalizacji.
Przez metapoznanie.
Przez sposób regulowania własnych emocji.
Przez stosunek do niewiedzy.
Przez nasze granice.
Przez gotowość do przyjmowania informacji zwrotnej.
Przez umiejętność zobaczenia chwili, w której przestajemy być ciekawi, a zaczynamy być pewni.
Dlatego rozwój dobrego coacha nie polega wyłącznie na gromadzeniu kolejnych metod.
Polega również na coraz lepszym poznawaniu osoby, która tych metod używa.
Samego siebie.
Dobry coach nie musi wiedzieć. Musi umieć poznawać
Być może właśnie tutaj znajduje się jedna z najważniejszych różnic pomiędzy osobą posiadającą zestaw technik coachingowych a dojrzałym coachem.
Dobry coach nie musi mieć odpowiedzi.
Powinien jednak potrafić tworzyć taką jakość rozmowy, w której człowiek zaczyna zadawać sobie pytania, których wcześniej sobie nie zadawał.
Nie musi wiedzieć, co klient powinien zrobić.
Powinien umieć pomóc mu zobaczyć mechanizmy, emocje, potrzeby, przekonania i konsekwencje stojące za jego decyzjami.
Nie musi prowadzić człowieka do określonego miejsca.
Powinien umieć towarzyszyć mu wystarczająco uważnie, żeby klient mógł lepiej rozpoznać, dokąd naprawdę chce i może pójść.
W coachingu transformacyjnym ta odpowiedzialność staje się jeszcze większa. Im bliżej pracujemy z tożsamością, obrazem siebie i głęboko utrwalonymi sposobami funkcjonowania, tym większej świadomości potrzebuje osoba prowadząca.
Dlatego dobry coach rozwija nie tylko warsztat.
Rozwija sposób myślenia o człowieku.
Rozwija zdolność obserwowania własnego umysłu.
Rozwija samoświadomość.
Uczy się mentalizować, zamiast zakładać.
Uczy się pozostawać przy emocjach, zamiast natychmiast je zmieniać.
Uczy się rozpoznawać własne granice.
I być może właśnie na tym polega jeden z najważniejszych paradoksów tego zawodu: im więcej dobry coach wie, tym ostrożniej powinien mówić, że wie, co dzieje się w drugim człowieku.
Jeśli chcesz wiedzieć więcej o coachingu, zerknij tu
