Coaching Transformacyjny metodą Głębia

Nie zawsze problem polega na tym, że nie wiemy, co zrobić. Czasem wiemy bardzo dobrze. Wiemy, jakiej decyzji potrzebujemy, czego już nie chcemy, gdzie przekraczamy własne granice, co odkładamy od miesięcy albo dlaczego kolejny raz znajdujemy się w podobnej sytuacji. Mimo tej świadomości coś w nas nadal zatrzymuje zmianę. Właśnie w tym miejscu zaczyna się Coaching Transformacyjny metodą Głębia.
Nie zatrzymujemy się wyłącznie przy pytaniu: Co chcesz osiągnąć?”. Interesuje nas również to, co dzieje się w człowieku, kiedy próbuje w stronę tego celu pójść.
Co pojawia się w emocjach.
Co mówi ciało.
Jakie uruchamiają się przekonania.
Jaką historię człowiek opowiada o sobie.
Jakie strategie ochronne wykorzystuje.
Czego próbuje uniknąć, przed czym się chroni i dlaczego właśnie w tym miejscu pojawia się opór.
Czasem dopiero wtedy zaczynamy rozumieć, dlaczego sama motywacja, plan działania albo kolejna próba „wzięcia się w garść” nie wystarczają.
Czym jest Coaching Transformacyjny metodą Głębia?
Coaching transformacyjny jest pracą, której celem nie jest wyłącznie osiągnięcie konkretnego rezultatu. Interesuje nas również zmiana sposobu, w jaki człowiek rozumie siebie, interpretuje swoje doświadczenia i funkcjonuje wobec tego, co przeżywa. Można zmienić zachowanie, nie zmieniając niczego głębiej. Można nauczyć się mówić nie”, a nadal przeżywać ogromny lęk przed odrzuceniem. Można zmienić pracę, a po kilku miesiącach ponownie znaleźć się w miejscu nadmiernego przeciążenia. Można zakończyć jedną trudną relację, a później odtworzyć podobny sposób funkcjonowania w kolejnej. Można znać wszystkie techniki zarządzania czasem i nadal odkładać zadanie, które uruchamia silny lęk przed oceną.
Dlatego w Głębi nie patrzymy jedynie na zachowanie.
Próbujemy zobaczyć wewnętrzną logikę tego zachowania.
To, co z zewnątrz wygląda jak prokrastynacja, może być próbą uniknięcia oceny. Perfekcjonizm może chronić przed poczuciem niewystarczalności. Nadmierna kontrola może zmniejszać lęk związany z nieprzewidywalnością. Trudność w stawianiu granic może mieć związek z wcześniejszym doświadczeniem, w którym sprzeciw oznaczał utratę bliskości, konflikt albo odrzucenie. Nie zakładamy z góry, co oznacza konkretne zachowanie.
Sprawdzamy, jakie znaczenie ma ono dla tej konkretnej osoby.
To, co widoczne, jest tylko częścią procesu
Człowiek może przyjść na coaching z bardzo konkretnym problemem:
- „Nie potrafię podjąć decyzji”.
- „Ciągle odkładam”.
- „Nie potrafię postawić granicy”.
- boję się pokazać”.
- „Mam pomysł, ale nie potrafię ruszyć”.
- „Wiem, że ta sytuacja mi nie służy, a jednak w niej zostaję”.
- „Nie wierzę w siebie”.
- „Za bardzo przejmuję się opinią innych”.
Na powierzchni widzimy zachowanie albo sytuację.
W Głębi zaczynamy sprawdzać, co znajduje się pod nią.
Może pojawić się lęk przed oceną. Wstyd. Potrzeba akceptacji. Przekonanie o własnej niewystarczalności. Silna potrzeba kontroli. Konflikt pomiędzy tym, czego człowiek chce, a tym, czego nauczył się od siebie oczekiwać. Czasem pojawia się wewnętrzna krytyka, czasem doświadczenie odrzucenia, a czasem sposób funkcjonowania, który przez wiele lat rzeczywiście pomagał sobie radzić, lecz dzisiaj zaczyna ograniczać.
Nie chodzi więc o dokopywanie się” do trudnych doświadczeń dla samego ich odnalezienia.
Interesuje nas ich znaczenie dla obecnego funkcjonowania człowieka.
W Głębi pracujemy z człowiekiem, nie tylko z jego celem
Cel nadal jest ważny. Nadaje procesowi kierunek i pozwala zobaczyć, czego klient potrzebuje. Nie traktujemy jednak człowieka jak projektu do naprawienia ani zestawu zachowań, które trzeba szybko zmienić. Za każdym sposobem funkcjonowania znajduje się jakaś historia. Są części nas, które chcą się rozwijać, podejmować decyzje, budować relacje, działać, tworzyć i być widoczne. Jednocześnie mogą istnieć takie części doświadczenia, które się boją, wstydzą, oczekują odrzucenia albo próbują ochronić nas przed kolejnym zranieniem.
Wtedy człowiek może jednocześnie:
- chcieć bliskości i wycofywać się, kiedy ktoś zaczyna być naprawdę blisko,
- chcieć sukcesu i unikać sytuacji, w których stanie się bardziej widoczny,
- chcieć odpoczynku i czuć winę, kiedy przestaje być produktywny,
- chcieć postawić granicę i jednocześnie obawiać się reakcji drugiej osoby,
- chcieć zmiany i jednocześnie robić wszystko, żeby pozostać w tym, co znane.
Nie traktujemy tego jako braku konsekwencji.
Szukamy konfliktu, który dzieje się głębiej.
Z jakimi obszarami możemy pracować?
Zakres pracy jest szeroki, ponieważ metoda nie opiera się na jednym problemie, ale na sposobie rozumienia człowieka.
Tożsamość i obraz siebie
Możemy przyglądać się temu, jak człowiek odpowiada sobie na pytanie:
Kim jestem?
Jakie role stały się częścią jego tożsamości. Jak bardzo obraz siebie został zbudowany na oczekiwaniach innych ludzi. Co wydarza się, kiedy dotychczasowa rola przestaje istnieć albo przestaje wystarczać.
Pracujemy również z napięciem pomiędzy:
tym, kim jestem,
tym, kim chciałabym lub chciałbym być,
a tym, kim według własnych przekonań powinnam” albo powinienem” być.
Poczucie własnej wartości
Nie ograniczamy go do pozytywnego myślenia o sobie.
Możemy pracować z wewnętrzną krytyką, potrzebą ciągłego potwierdzania swojej wartości, porównywaniem się, perfekcjonizmem, nadmiernymi wymaganiami wobec siebie oraz przekonaniami, które sprawiają, że człowiek interpretuje własne doświadczenia przez filtr niewystarczalności.
Granice i relacje
Przyglądamy się temu, co dzieje się z człowiekiem w kontakcie z innymi. Czy potrafi rozpoznawać własne potrzeby. Czy czuje, że ma prawo odmówić. Co przeżywa w obliczu konfliktu. Dlaczego czasem podporządkowuje się, wycofuje albo nadmiernie dostosowuje.
Praca może dotyczyć również lęku przed odrzuceniem, nadmiernej odpowiedzialności za emocje innych ludzi, trudności w proszeniu, przyjmowaniu pomocy albo pozostawaniu przy własnym stanowisku.
Emocje
Nie uczymy się wyłącznie radzić sobie” z emocjami. Próbujemy je rozumieć.
Złość może informować o przekroczeniu granicy, frustracji albo niezaspokojonej potrzebie. Lęk może ostrzegać przed realnym zagrożeniem, ale może również uruchamiać się w sytuacji podobnej do wcześniejszych doświadczeń. Wstyd może wpływać na widoczność, ekspresję, relacje i sposób budowania obrazu siebie.
Emocja staje się informacją o tym, co dzieje się w człowieku.
Schematy i powtarzające się sposoby funkcjonowania
Czasem problemem nie jest pojedyncza sytuacja. Problemem jest powtarzalność. Podobne relacje. Podobne konflikty. Podobny sposób reagowania. Ten sam moment wycofania. Ta sama potrzeba udowadniania swojej wartości. To samo poczucie, że znowu jestem w tym samym miejscu”. Przyglądamy się wtedy zapisanym sposobom interpretowania siebie, ludzi i świata oraz temu, jak wpływają one na obecne decyzje.
Opór i utknięcie
W Głębi opór nie jest przeciwnikiem. Nie próbujemy go przełamać za wszelką cenę. Jeżeli jakaś część człowieka zatrzymuje zmianę, warto sprawdzić, przed czym próbuje go ochronić. Dopiero kiedy rozumiemy funkcję oporu, możemy szukać sposobu działania, który nie wymaga ciągłej walki ze sobą.
Przekonania
Nie każde przekonanie zmieniamy poprzez zastąpienie go bardziej pozytywnym. Interesuje nas, skąd się wzięło, jakie doświadczenia je wzmacniały, w jaki sposób wpływa na interpretację obecnych sytuacji i czego człowiek nie zauważa, kiedy patrzy na siebie przez jego filtr.
Decyzje i momenty zmiany
Czasem klient znajduje się pomiędzy tym, co zna, a tym, czego jeszcze nie zna.
Stara tożsamość, sposób życia albo relacja przestają pasować, ale nowe jeszcze się nie ukształtowało.
Taki moment może przynosić zarówno ulgę, jak i niepewność.
Praca coachingowa pomaga wtedy nie tylko podjąć decyzję, ale również zobaczyć, kim człowiek staje się w wyniku tej decyzji.
Jak wygląda indywidualna praca metodą Głębia?
Nie pracujemy według jednego gotowego scenariusza. Punktem wyjścia jest człowiek, jego aktualna sytuacja i obszar, który chce zrozumieć lub zmienić. Podczas procesu możemy pracować na kilku poziomach jednocześnie. Przyglądamy się sytuacji i temu, co faktycznie się wydarza. Zauważamy interpretacje, które pojawiają się automatycznie. Rozpoznajemy emocje i sygnały płynące z ciała. Szukamy potrzeb, przekonań i schematów, które wpływają na reakcję. Sprawdzamy, jakie strategie ochronne uruchamia człowiek oraz jaki mają one krótkoterminowy sens i długoterminowy koszt. Czasem najważniejsze będzie zatrzymanie i zobaczenie czegoś, czego wcześniej klient nie dostrzegał. Innym razem potrzebna będzie nowa decyzja. Jeszcze innym razem najważniejszym elementem stanie się doświadczenie, że można pozostać przy sobie również wtedy, kiedy pojawia się napięcie, lęk, złość albo niepewność.
Transformacja nie zawsze oznacza spektakularny moment.
Czasem zaczyna się od bardzo subtelnej zmiany:
- od innego rozumienia własnej reakcji,
- od zauważenia, że nie wszystko, co człowiek o sobie myśli, jest faktem,
- od rozpoznania momentu, w którym uruchamia się stary schemat,
- od możliwości zatrzymania automatycznej reakcji,
- od nowego sposobu pozostawania w kontakcie ze sobą.
Dopiero z tego miejsca może pojawić się wybór.
Głębia nie polega na tym, żeby zawsze schodzić coraz głębiej
Głębia nie oznacza ciągłego analizowania dzieciństwa ani szukania źródeł każdego zachowania w przeszłości. Czasem wystarczy zobaczyć aktualną sytuację. Czasem potrzebujemy wrócić do doświadczeń, które nadal wpływają na sposób funkcjonowania. A czasem największą zmianą będzie przestać analizować i zacząć doświadczać. To proces dopasowany do człowieka. Nie chodzi o głębokość dla samej głębokości.
Chodzi o dotarcie do takiego miejsca, z którego możliwa staje się rzeczywista, wewnętrznie spójna zmiana, a nie jedynie chwilowa korekta zachowania.
Coaching, nie psychoterapia
Coaching Transformacyjny metodą Głębia może dotykać emocji, przekonań, schematów, tożsamości czy wcześniejszych doświadczeń, jednak pozostaje procesem coachingowym.
Nie diagnozuje zaburzeń psychicznych, nie zastępuje psychoterapii ani leczenia psychiatrycznego.
Przeszłość może pojawić się w procesie wtedy, kiedy pomaga zrozumieć aktualny sposób funkcjonowania klienta. Punktem odniesienia pozostaje jednak jego obecne życie, świadomość, wybory i możliwość tworzenia nowych sposobów działania.
Granica pomiędzy coachingiem a psychoterapią nie przebiega więc w miejscu, w którym pojawia się emocja albo historia.
Przebiega przede wszystkim w celu, zakresie i odpowiedzialności procesu.
Nie chodzi o stanie się kimś innym
Najgłębsza zmiana nie zawsze polega na stworzeniu „lepszej wersji siebie”. Czasem polega na tym, że człowiek zaczyna widzieć siebie pełniej.
Rozumie, dlaczego reaguje w określony sposób. Rozpoznaje miejsca, w których dotąd działał automatycznie. Potrafi odróżnić to, czego naprawdę chce, od tego, czego przez lata od siebie wymagał. Przestaje traktować własne trudności wyłącznie jako słabość i zaczyna dostrzegać ich historię oraz funkcję.
Nie musi już walczyć ze sobą, żeby móc się zmieniać.
Może coraz bardziej świadomie wybierać, co chce zachować, co już mu nie służy i w jaki sposób chce dalej tworzyć własne życie.
Na tym właśnie polega dla mnie Głębia.
Jak wygląda indywidualna praca 1:1?
Praca indywidualna w metodzie Głębia nie zaczyna się od gotowego scenariusza ani od założenia, że trzeba od razu wiedzieć, co dokładnie chce się zmienić. Czasem człowiek przychodzi z bardzo konkretnym celem. Chce podjąć decyzję, postawić granicę, zmienić pracę, ruszyć z projektem, przestać odkładać, lepiej komunikować swoje potrzeby. Innym razem wie jedynie, że coś w jego życiu przestało być zgodne z nim samym. Czuje napięcie, utknięcie, rozczarowanie sobą albo powtarzalność pewnych sytuacji. Widzi, że próbuje coś zmienić, ale po jakimś czasie wraca do podobnego miejsca. Nie zawsze potrafi jeszcze nazwać, czego potrzebuje.
Od tego również można zacząć.
Pierwsze spotkania służą nie tylko określeniu kierunku procesu, ale przede wszystkim zobaczeniu, co naprawdę dzieje się pod zgłaszanym problemem.
Nie szukamy szybkiego rozwiązania za wszelką cenę.
Najpierw próbujemy dobrze zrozumieć człowieka.
Z czym możesz przyjść?
Do procesu możesz przyjść z bardzo różnymi tematami. Może to być konkretny problem, decyzja, trudna sytuacja albo poczucie, że od dłuższego czasu krążysz wokół tego samego miejsca.
Pracujemy między innymi nad:
- trudnością w podejmowaniu decyzji,
- utknięciem i poczuciem, że wiem, czego chcę, ale nie potrafię ruszyć”,
- odkładaniem ważnych działań,
- perfekcjonizmem i nadmiernymi wymaganiami wobec siebie,
- wewnętrznym krytykiem,
- trudnością w stawianiu granic,
- lękiem przed oceną lub odrzuceniem,
- nadmiernym dostosowywaniem się do innych,
- potrzebą akceptacji i potwierdzania własnej wartości,
- poczuciem niewystarczalności,
- trudnościami w relacjach,
- powtarzającymi się schematami,
- przeciążeniem odpowiedzialnością,
- trudnością w rozpoznawaniu własnych potrzeb,
- konfliktem pomiędzy tym, czego chcesz, a tym, czego od siebie wymagasz,
- zmianą zawodową lub życiową,
- kryzysem tożsamości,
- pytaniami o kierunek, sens i dalszy etap życia,
- budowaniem większej samoświadomości,
- potrzebą lepszego rozumienia własnych emocji i reakcji.
To nie jest zamknięta lista.
Najważniejszym punktem wyjścia pozostaje to, co dziś jest dla Ciebie ważne.
Nie musisz mieć gotowego celu
W klasycznej narracji coachingowej bardzo dużo uwagi poświęca się precyzyjnemu określeniu celu. Cel jest potrzebny, ponieważ pomaga nadać procesowi kierunek. Nie zawsze jednak człowiek potrafi nazwać go na pierwszym spotkaniu. Czasem najpierw trzeba zobaczyć, co właściwie się dzieje.
Możesz więc przyjść również ze zdaniem:
- „Nie wiem już, czego chcę”.
- „Mam wrażenie, że utknęłam”.
- „Nie rozumiem, dlaczego znowu reaguję w ten sposób”.
- „Wiem, że coś chcę zmienić, ale nie wiem jeszcze co”.
- „Mam wszystko poukładane, a mimo tego nie czuję się dobrze ze swoim życiem”.
- „Nie czuję się sobą”.
- „Chcę siebie lepiej zrozumieć”.
To może być początek bardzo ważnej pracy.
Jak wygląda sesja?
Sesja jest rozmową, ale nie jest zwykłą rozmową.
Nie chodzi wyłącznie o opowiadanie o problemie. Podczas spotkania zatrzymujemy się przy konkretnych momentach, reakcjach, emocjach, myślach i sposobach działania.
Możemy przyjrzeć się temu:
- co wydarzyło się w konkretnej sytuacji,
- jak została ona przez Ciebie zinterpretowana,
- co poczuło ciało,
- jakie emocje się pojawiły,
- jakie myśli uruchomiły się automatycznie,
- co chciałaś lub chciałeś zrobić,
- co ostatecznie zrobiłaś lub zrobiłeś,
- co próbowałaś lub próbowałeś w ten sposób ochronić,
- jakiego kosztu uniknąć,
- jaka potrzeba pozostała niezauważona.
Nie każda sesja będzie wyglądała tak samo.
Czasem dużo rozmawiamy.
Czasem zatrzymujemy się przy jednym zdaniu.
Czasem pracujemy z przekonaniem.
Czasem z konfliktem wewnętrznym.
Czasem z emocją albo reakcją ciała.
Czasem ważniejsze od szukania rozwiązania okazuje się zauważenie mechanizmu, który do tej pory pozostawał niewidoczny.
Nie daję gotowych odpowiedzi
Nie jestem w tym procesie osobą, która wie lepiej, jak powinno wyglądać Twoje życie. Nie będę mówiła Ci, czy masz zakończyć relację, zmienić pracę, wyjechać, zostać, powiedzieć tak” albo powiedzieć nie”. Mogę pomóc Ci zobaczyć więcej. Zauważyć miejsca, w których trudno Ci być ze sobą w kontakcie. Rozpoznać lęk, który wpływa na decyzję. Oddzielić własne potrzeby od oczekiwań innych. Przyjrzeć się temu, co jest wyborem, a co automatyczną reakcją. Zobaczyć koszt pozostawania w dotychczasowym sposobie funkcjonowania.
Decyzja pozostaje Twoja.
Jednym z fundamentów tej pracy jest wzmacnianie zdolności człowieka do coraz bardziej świadomego decydowania o sobie, a nie budowanie zależności od osoby prowadzącej proces.
Jak długo trwa proces?
Nie ma jednej liczby spotkań odpowiedniej dla wszystkich.
Niektóre osoby przychodzą z jednym konkretnym tematem i potrzebują kilku sesji. Inne chcą pracować głębiej nad powtarzającymi się wzorcami, relacjami, poczuciem własnej wartości albo tożsamością. Wtedy proces może trwać dłużej. Tempo zależy od tego, z czym przychodzisz, jak złożony jest temat oraz czego potrzebujesz. Nie zakładam, że proces powinien trwać jak najdłużej.
Nie zakładam również, że ważną zmianę da się zamknąć w jednej rozmowie.
Regularnie przyglądamy się temu, czy praca nadal Ci służy, co już się zmieniło i czego potrzebujesz na kolejnym etapie.
Co dzieje się pomiędzy sesjami?
Duża część procesu odbywa się poza spotkaniem. Nie dlatego, że dostajesz dużą liczbę zadań do wykonania. Raczej dlatego, że zaczynasz inaczej zauważać siebie w codziennym życiu. Możesz zacząć rozpoznawać moment, w którym uruchamia się stara reakcja. Zauważać sygnały z ciała wcześniej niż dotychczas. Dostrzegać, kiedy automatycznie się wycofujesz, podporządkowujesz, kontrolujesz, atakujesz siebie albo próbujesz spełnić oczekiwania wszystkich wokół. Czasem proponuję obserwację, pytania do refleksji, krótkie ćwiczenie albo sprawdzenie czegoś w realnej sytuacji.
Nie chodzi jednak o odrabianie coachingu”.
Chodzi o przeniesienie nowej świadomości z rozmowy do życia.
Dla kogo jest ta praca?
Dla osób, które nie szukają wyłącznie kolejnej techniki.
Dla tych, które chcą lepiej rozumieć siebie i swój sposób funkcjonowania.
Dla osób gotowych przyglądać się nie tylko temu, co robią, ale również temu, dlaczego właśnie w ten sposób reagują.
Dla tych, którzy czują, że powierzchniowe rozwiązania przestały wystarczać.
Możesz dużo wiedzieć o psychologii, rozwoju osobistym i komunikacji, a nadal mieć obszary, w których trudno zobaczyć siebie od środka. Samoświadomość nie polega na zgromadzeniu wiedzy o człowieku. Polega również na zdolności dostrzegania siebie w momencie, kiedy własne emocje, potrzeby, schematy i mechanizmy zaczynają wpływać na nasze decyzje.
Dla kogo ta praca może nie być odpowiednia?
Coaching nie jest odpowiednią formą pomocy w każdej sytuacji.
Jeżeli znajdujesz się w ostrym kryzysie psychicznym, masz objawy wymagające diagnozy lub leczenia, doświadczasz nasilonych objawów depresyjnych, traumatycznych, zaburzeń odżywiania, uzależnienia albo innych trudności wymagających leczenia, właściwszą formą pomocy może być psychoterapia, konsultacja psychologiczna lub psychiatryczna.
Czasem coaching może być prowadzony równolegle z psychoterapią, jeśli zakres obu procesów jest jasno określony.
O tym również możemy porozmawiać przed rozpoczęciem współpracy.
Nie każdy problem trzeba coachingować.
Odpowiedzialność w pracy z człowiekiem oznacza również umiejętność rozpoznania momentu, w którym potrzebuje on innego rodzaju wsparcia.
Jak zaczynamy?
Pierwszym krokiem jest rozmowa o tym, z czym przychodzisz i czego potrzebujesz. Nie musisz przygotowywać odpowiednich odpowiedzi ani szczegółowo opisywać swojej historii.
Możesz zacząć od tego, co dzisiaj jest najbardziej aktualne.
Od sytuacji.
Od emocji.
Od decyzji.
Od jednego zdania, które od pewnego czasu nie daje Ci spokoju.
Od poczucia, że chcesz już inaczej, nawet jeśli jeszcze nie wiesz dokładnie jak.
Proces zaczynamy tam, gdzie dzisiaj jesteś.
Sesje indywidualne
Coaching Transformacyjny metodą Głębia – sesja 1:1
Lub
Jeżeli nie wiesz, czy coaching jest odpowiednią formą pracy dla Twojego tematu, możesz najpierw napisać i krótko opisać, z czym przychodzisz.
Sprawdzimy, czy ten sposób pracy będzie dla Ciebie odpowiedni.
Jak pracuję jako coach
Nie pracuję z człowiekiem z pozycji osoby, która wie o nim więcej niż on sam.
Nie szukam dla niego gotowych odpowiedzi, nie próbuję prowadzić go w stronę decyzji, którą sama uznałabym za najlepszą. Moją rolą jest stworzenie takiej przestrzeni do rozmowy, w której można zobaczyć siebie trochę wyraźniej, czasem również w tych miejscach, do których zwykle trudno dotrzeć samemu.
Interesuje mnie nie tylko to, co człowiek mówi, ale również to, co pojawia się pomiędzy słowami. Moment zawahania. Napięcie, które nagle pojawia się w ciele. Zdanie wypowiedziane mimochodem, choć niesie ze sobą dużo więcej znaczenia. Powtarzający się sposób opowiadania o sobie. Miejsce, w którym pojawia się złość, wstyd, lęk albo potrzeba wycofania się.
Nie po to, żeby wszystko analizować.
Po to, żeby sprawdzić, co w tym momencie dzieje się naprawdę w doświadczeniu człowieka i czego być może do tej pory nie miał okazji zauważyć.
W pracy ważna jest dla mnie uważność, ale równie ważna jest uczciwość. Nie chcę jedynie potwierdzać tego, co klient już o sobie wie. Czasem potrzebne jest pytanie, które zatrzyma. Czasem pokazanie niespójności. Czasem przyjrzenie się temu, w jaki sposób człowiek sam podtrzymuje sytuację, z której chce wyjść. Bez oceny, ale również bez udawania, że każda odpowiedź jest równie pomocna. Nie interesuje mnie szybkie naprawianie” człowieka. Bardziej interesuje mnie moment, w którym zaczyna on rozumieć własną reakcję na tyle dobrze, że przestaje być wobec niej całkowicie bezradny. To wtedy często pojawia się coś ważnego. Więcej przestrzeni pomiędzy impulsem a działaniem. Więcej możliwości wyboru. Więcej kontaktu ze sobą. I czasem również więcej łagodności wobec tych miejsc, z którymi wcześniej człowiek próbował przede wszystkim walczyć. Nie wierzę w pracę, która ma polegać na usuwaniu z siebie wszystkiego, co niewygodne. Lęk, złość, wstyd, opór, potrzeba kontroli czy wycofanie nie pojawiły się bez powodu. Mogą dziś ograniczać, ale często kiedyś pełniły ważną funkcję. Zanim spróbujemy coś zmienić, warto zrozumieć, czemu to miało służyć.
Dopiero wtedy zmiana przestaje być kolejną wojną ze sobą.
Relacja jest częścią procesu
W coachingu ważne są pytania, narzędzia i sposób prowadzenia procesu, ale równie ważna jest relacja pomiędzy coachem a klientem. Potrzebuję, żeby w tej relacji było miejsce na różnicę zdań, niepewność, emocje, niewiedzę i zmianę kierunku. Nie oczekuję, że klient będzie dobrze pracował”. Nie musi mieć błyskotliwych odpowiedzi. Nie musi dochodzić do przełomowych wniosków na każdej sesji. Nie musi wykonywać procesu w sposób, który wygląda efektownie. Czasem bardzo ważna praca odbywa się w momencie, w którym człowiek po raz pierwszy mówi:
„Nie wiem”.
„Nie chcę teraz tam iść”.
„Nie zgadzam się z tym”.
boję się”.
To jest dla mnie za dużo”.
„Potrzebuję się zatrzymać”.
Dla mnie to również jest kontakt ze sobą.
Nie chcę, żebyś potrzebowała lub potrzebował coacha zawsze
Dobrze prowadzony proces nie powinien uzależniać od kolejnej sesji.
Jego celem jest stopniowe zwiększanie zdolności do zauważania siebie, rozumienia własnych reakcji, podejmowania decyzji i pozostawania w kontakcie ze sobą również wtedy, kiedy pojawia się trudność. Chcę, żeby z czasem pytania, które początkowo zadaję ja, zaczęły pojawiać się wewnątrz Ciebie. Żebyś coraz częściej potrafiła lub potrafił zatrzymać się i zapytać:
- Co się ze mną teraz dzieje?
- Co uruchomiła ta sytuacja?
- Czy reaguję na to, co dzieje się teraz, czy również na coś, co już znam?
- Czego potrzebuję?
- Przed czym próbuję się ochronić?
- Jaki wybór mam w tej sytuacji?
Nie po to, żeby nieustannie siebie analizować. Po to, żeby coraz rzadziej opuszczać siebie w momentach, w których jest trudno.
Głębia jest dla mnie sposobem patrzenia na człowieka
Nie jako na zestaw problemów do rozwiązania. Nie jako na projekt, który trzeba doprowadzić do lepszej wersji. Widzę człowieka jako całość: z jego historią, emocjami, potrzebami, sprzecznościami, zasobami, sposobami chronienia siebie i miejscami, które nadal potrzebują zrozumienia.
Zmiana nie zawsze zaczyna się od odpowiedzi. Bardzo często zaczyna się od momentu, w którym człowiek po raz pierwszy naprawdę zauważa, co dzieje się w nim samym. A później może zdecydować, co chce z tym zrobić.
To właśnie jest sposób, w jaki pracuję.

Akademia Coachingu Transformacyjnego Głębia
Pięć poziomów. Jedna ścieżka rozwoju coacha.
Akademia Coachingu Transformacyjnego Głębia nie jest jedynie szkoleniem z technik rozmowy. To proces rozwijania sposobu myślenia o człowieku, zmianie i relacji coachingowej.
Nie uczysz się wyłącznie, jakie pytanie zadać.
Uczysz się rozpoznawać, co dzieje się z człowiekiem pod powierzchnią tego, o czym mówi.
Jak interpretuje własne doświadczenie.
Co uruchamia jego emocje.
Jakie przekonania i schematy wpływają na jego decyzje.
Jak buduje relacje.
Jak rozumie siebie.
Co utrudnia zmianę, nawet wtedy, kiedy bardzo jej chce.
W Głębi wiedza psychologiczna nie służy diagnozowaniu ani przyklejaniu człowiekowi etykiet. Ma pomagać coachowi widzieć więcej i lepiej rozumieć proces, który prowadzi.
Dlatego Akademia została zbudowana jako pięć kolejnych poziomów.
Każdy z nich rozwija inne kompetencje, a razem tworzą jedną drogę: od podstawowego rozumienia zmiany człowieka, przez naukę coachingu transformacyjnego, do coraz bardziej złożonej i świadomej pracy z procesem.
POZIOM 0
Fundamenty zmiany człowieka
Zanim zaczniesz prowadzić człowieka przez zmianę, warto rozumieć, jak ta zmiana w ogóle zachodzi.
Poziom 0 daje podstawową mapę funkcjonowania człowieka: pomaga odróżniać fakty od interpretacji, rozumieć związki pomiędzy myślami, emocjami, potrzebami, reakcjami ciała i zachowaniem oraz zauważać, gdzie kończy się automatyzm, a zaczyna możliwość świadomego wyboru. To poziom przygotowujący do dalszej nauki.
Nie jest obowiązkowy dla wszystkich. Jeśli masz już odpowiednie przygotowanie psychologiczne, rozwojowe lub doświadczenie w pracy z człowiekiem, możesz rozpocząć Akademię od Poziomu 1.
Możesz również realizować Poziom 0 i Poziom 1 równolegle.
Zaliczenie: analiza case study oraz notatka podsumowująca. 13 godzin szkolenia online na żywo.
POZIOM 1
Fundamenty coachingu transformacyjnego
Tutaj zaczyna się nauka właściwego prowadzenia procesu coachingowego w metodzie Głębia.
Uczysz się słuchać nie tylko treści wypowiedzi klienta, ale również rozpoznawać procesy poznawcze i emocjonalne pojawiające się podczas rozmowy: przekonania, interpretacje, opór, mechanizmy ochronne oraz momenty, w których klient zatrzymuje się przed zmianą. Rozwijasz warsztat prowadzenia sesji, sztukę zadawania pytań, pracę z emocjami i doświadczeniem, a także świadomość granic i odpowiedzialności coacha. Nie chodzi jednak o nauczenie się zestawu pytań.
Chodzi o stworzenie fundamentu, dzięki któremu zaczynasz świadomie prowadzić proces, zamiast jedynie reagować na to, co mówi klient.
Zaliczenie: sesja coachingowa oraz notatka podsumowująca własną pracę i proces uczenia się.
24 godzin szkolenia online na żywo.
POZIOM 2
Głębokie poziomy zmiany
Na drugim poziomie człowiek przestaje być widziany wyłącznie poprzez jeden problem, jedno przekonanie czy jedną emocję. Zaczynamy patrzeć na niego wielopoziomowo. Pojawiają się schematy, tożsamość i obraz siebie, relacje, granice, sprawczość, wartości, sens życia i autonomia. Obecna trudność klienta zaczyna być rozumiana w szerszym kontekście jego sposobu funkcjonowania.
Na tym etapie coraz mniej chodzi o pytanie:
„Jakiego narzędzia mam użyć?”
Coraz ważniejsze staje się:
Co właściwie dzieje się teraz z tym człowiekiem?”
Coach uczy się widzieć zależności pomiędzy różnymi obszarami doświadczenia i dobierać sposób pracy do procesu, a nie dopasowywać człowieka do poznanej techniki.
Zaliczenie: sesja coachingowa oraz notatka refleksyjna przygotowana na podstawie określonych pytań dotyczących prowadzonego procesu i własnej pracy coacha.
24 godzin szkolenia online na żywo.
POZIOM 3
Meta-poziom i integracja
Na tym poziomie pojedyncze techniki przestają być najważniejsze.
Coach zaczyna łączyć poziomy i widzieć proces jako całość.
Klient może rozumieć swoje schematy, a mimo tego nadal do nich wracać. Może mieć wiele wglądów, ale nie umieć przełożyć ich na codzienne życie. Może dużo analizować siebie, pozostając jednocześnie odłączonym od własnego doświadczenia. Pojawia się praca z bardziej złożonymi momentami zmiany: utknięciem, ciałem i układem nerwowym, pamięcią emocjonalną, wewnętrznym dzieckiem, dynamiką relacji coach–klient oraz własnymi reakcjami osoby prowadzącej.
To również poziom coraz większej samoświadomości coacha.
Im głębiej pracujemy z drugim człowiekiem, tym większego znaczenia nabiera świadomość własnych motywów, reakcji, granic i odpowiedzialności. Szczegółowe wymagania dotyczące zaliczenia tego poziomu zostaną podane wraz z uruchomieniem edycji.
POZIOM 4
Ucieleśnianie zmiany
Wgląd nie zawsze oznacza zmianę.
Człowiek może bardzo dobrze rozumieć siebie, znać źródła własnych reakcji i wiedzieć, czego chce, a mimo tego w konkretnych sytuacjach ponownie wracać do wcześniejszych sposobów funkcjonowania.
Dlatego ostatni poziom Akademii będzie poświęcony pytaniu:
Co sprawia, że zmiana staje się trwała?
Jak nowe doświadczenie zaczyna zastępować wcześniejszy automatyzm?
Jak utrwalać nowe reakcje?
Jak przenosić zmianę z rozmowy coachingowej do codziennych decyzji, zachowań i relacji?
Będziemy pracować nad ucieleśnianiem i utrwalaniem zmiany, między innymi poprzez doświadczenia korektywne, pracę z emocjami oraz narzędzia wspierające zmianę poznawczą i behawioralną.
Szczegółowy program Poziomu 4 zostanie przedstawiony później.
Nie tylko teoria
Głębia nie powstaje wyłącznie podczas słuchania wykładu.
Uczestnicy prowadzą rozmowy i sesje coachingowe, pracują w parach i małych grupach, analizują proces, otrzymują informację zwrotną i obserwują własny sposób pracy. Szkolenia odbywają się online na żywo, a nagrania i materiały są dostępne na platformie.
Do kolejnych poziomów otrzymujesz również materiały dodatkowe: e-booki, zeszyty pracy, materiały szkoleniowe i inne narzędzia pogłębiające wiedzę potrzebną do prowadzenia procesu.
Bo w tej Akademii ważne są trzy rzeczy:
wiedza, praktyka i refleksja nad własnym sposobem pracy.
Dla kogo jest Akademia Głębia?
Dla osób, które chcą zostać coachami transformacyjnymi, ale również dla coachów, trenerów i innych osób pracujących rozwojowo z człowiekiem, które chcą pogłębić swój warsztat.
Szczególnie dla tych, którym nie wystarcza już rozmowa prowadzona według schematu:
cel → pytanie → rozwiązanie → działanie.
Jeżeli chcesz rozumieć, dlaczego człowiek utknął, co organizuje jego doświadczenie i jak towarzyszyć zmianie bez odbierania mu autonomii, Głębia daje Ci znacznie szerszą perspektywę.
Certyfikacja Coacha Transformacyjnego metodą Głębia
Akademia prowadzi do uzyskania Certyfikatu Coacha Transformacyjnego metodą Głębia. Samo uczestnictwo w szkoleniach nie oznacza jednak automatycznego uzyskania certyfikatu.
Warunkiem certyfikacji będzie:
- ukończenie trzech wymaganych poziomów Akademii, zaliczenie wymagań przewidzianych na poszczególnych etapach oraz zdanie końcowego egzaminu certyfikacyjnego. Poziom czwarty traktowany jest jako drugi stopień.
Egzamin ma potwierdzać nie tylko znajomość narzędzi czy teorii, ale przede wszystkim zdolność samodzielnego, odpowiedzialnego prowadzenia procesu coachingowego metodą Głębia.
Certyfikat ma za sobą coś więcej niż obecność na szkoleniu.
Stoi za nim droga zdobywania wiedzy, praktyki, informacji zwrotnej, refleksji nad własną pracą i rozwijania samoświadomości coacha.
Pięć poziomów. Jedna droga.
0. Fundamenty zmiany człowieka
Rozumiem, jak działa człowiek.
1. Fundamenty coachingu transformacyjnego
Uczę się prowadzić proces.
2. Głębokie poziomy zmiany
Zaczynam widzieć człowieka wielopoziomowo.
3. Meta-poziom i integracja
Łączę poziomy i widzę cały proces.
4. Ucieleśnianie zmiany
Uczę się wspierać zmianę, która może zostać przeniesiona do życia i utrwalona.
